Showing posts with label vipera. Show all posts
Showing posts with label vipera. Show all posts

Monday, June 13

White crackings: comparison

You may find it useful :) I made a little comparison of white cracking polishes: Vipera Salamandra and Essence. Base colour is Vipera Creation 733.

Może ktoś uzna to za pomocne :) Zrobiłam małe porównanie białych pękaczy: Vipery Salamandry i Essence. Kolor bazowy: Vipera Creation 733.



As you can see, and as I mentioned few times already, Vipera's cracks are are very runny. They need to be shaked before you use them. Still not cover the base polish, but I like the way they crack. Essence on the other hand covers, but IMO my polish has its moods :P Last time (see here, click) there was no problems, and now... you see, disaster on my nails.
If I had to choose between them, the winner would be Vipera, altough its price is twice higher.


Ja widać, i jak już zdążyłam kiedyś wspomnieć, kraki Vipery są strasznie rzadkie... Nie, nie leją się, ale jakby złe proporcje w składzie były. Po pierwsze trzeba je porządnie wstrząsnąć i pomieszać przed użyciem. Nie kryją całkowicie, ale lubię sposób w jaki pękają. Essence z drugiej strony, jakby miało jakieś humory. Ostatnim razem (tutaj, klik) nie było żadnych problemów, a teraz to jakaś katastrofa na moich paznokciach.
Gdybym miała wybierać, zwyciężyłaby Vipera, pomimo dwa razy wyższej ceny.

Saturday, May 21

Introducing: Vipera Salamandra; Marine Mani

Another one 'brand' has its own cracking polishes :) You've seen here a lot of Vipera's, they are cheap and good quality. That's why I wanted so much to try them. I bought blue one. It takes more time to crack on nails than when we use OPI Shatter, it's also more runny, sometimes it doesn't cover the nail (eg. first nail from the left). Anyway I recommend it to you, if I had more money I would buy a burgundy one too :)
So I made a mani with that crackle, but question is... Which you like more, with chain pattern or without?


Kolejna firmy wypuściła lakiery pękające. Na blogu pokazywałam dużo lakierów Vipery, są dobrej jakości i tanie, dlatego chciałam wypróbować ich pękaczy :) Wybrałam błękitny. Trochę dłużej pęka niż OPI i jest o wiele rzadszy, czasami nie kryje paznokcia całkowicie (dałam za mało lakieru na palcu wskazującym..). W każdym razie polecam, sama chciałabym jeszcze bordowy:)
Zrobiłam taki morski mani, ale nie mogę się zdecydować... Lepiej z wzorkiem łańcucha, czy bez?


Saturday, May 14

50th post special mani

Yes, I took pattern from Wah Nails. I was so in love with their colourful spotted nails I made them in the same colours :) I used orange Vipera, pink Flormar and Top Choice Nail Art Pen. Some of you can say it's too much colours here, but I just have good mood today and I'm in love with pink and orange together :)

'Wzorowałam się' na paznokciach Wah Nails. Ale tak bardzo mi się spodobały, że nawet zrobiłam je w tych samych kolorach. Użyłam pomarańczowej Vipery, różowego Flormara i Top Choice Nail Art Pena. Możecie mówić, że jest zbyt kolorowo, ale mam dzisiaj wyjątkowy dobry humor i uwielbiam połączenie pomarańczowego z różowym :)

Friday, April 29

Vipera High Life 819


I was looking for some neon orange/yellow polish. I've got two, but they have 1 year and I am not convinced to them lately... yesterday, after school I decided to visit the cosmetics shop. I found two perfect: Vipera High Life 819 and yellow polish of Lumene (finnish brand, and who knows me very good know what I think about finnish brands I'M IN LOVE LOVE LOVE :D). I thought 'Why not Vipera, their Jumpies are great'.
And that is the story of... "How I bought Self-dropping-off Polish"


Moja ostatnia zachcianka: neonowy żółty lub pomarańczowy lakier. Mam dwa, ale mają roczek i ostatnio nie jestem do nich przekonana... Wczoraj, po szkole zdecydowałam się odwiedzić bliski kosmetyczny. Znalazłam dwa super kolory: Vipera High Life 819 i żółty firmy Lumene (taak, fińska, a wszystkie co fińskie jest dobre :>). Pomyślałam sobie 'Czemu nie Vipera, przecież Jumpy tak bardzo mi się podobają'.
To była historia pt.'Jak kupiłam samoodpadający lakier'





After a few hours of drying:
Firstly: it just could not dry completely, I was barely controling my nerves!
Secondly: It dropped off. From both hands. I mean, nails from both hands. On THE SAME nails. From the middle and index finger. On both hands, the same shape on every finger (I mean on 4 fingers...).
And that's the moment when you want to shout 'Oh what the ...!!!!'
And the last thing: It's a pastel, without a top coat you see moves of the brush. Don't ever ever buy a polish like that.


I'm so disappointed...

Po kilku godzinach schnięcia:
Po pierwsze: nie wysechł całkowicie, a ja już ledwo panowałam nad sobą.
Po drugie: Odpadł!!! Z tych samych paznokci: wskazującego i środkowego przy obu dłoniach. Odpadł dość dużymi płatami, o UWAGA, tym samym kształcie. Dość... dziwne, aż chce się przekląć.
Na koniec: Pastel, widać każde pociągnięcie pędzla (wygrzebałam top coat i nałożyłam, żeby było lepiej... Normalnie tego nie robię, bo on jakiś mało schnący :o). Nigdy więcej takich lakierów.



By the way, I want to thank you all for following me (20 followers, big number:) and reading my blog, it's a big pleasure for me.
Przy okazji chciałabym podziękować za 20 obserwatorów bloga. Bardzo mi miło, że go czytacie i podoba się Wam :)